|
|
|
obrazki urodzinowe O ja biedna...
|
|
Dziewczyny! Jezeli cos umiemy dobrze, wkladamy do godziny pracy i wysilek, nawet jezeli dla nas to czysta przyjemnosc, to jezeli nadaza sie okazja, nalezy sie cenic. Moze ja jestem materialistka... Nie wiem, nie jestem w stosunku do siebie obiektywna. To tyle - rozpisalam sie strasznie, choc normalnie tego nie czynie. Pozdrawiam cieplutko - Anka ``````````````````````````````````````` Nie jestes materialistka!! Za trzy moje pensje to bym sie sama zastanowila.  ))) Sek w tym ,ze nawet jeski ktos chce cos zamowic to sie krzywi jak polowe pensji(mojej) ma dac. A nauczyciele wszak zarabiaja nieduzo ;-(( Chewtnie bym na zamowienie robila, tylko malo tych co cha zamawiac, niestety. Tak sobie mysle zeby np ornaty zaczac haftowac, ale nie takie kapiace zlotem, mazra mi sie np maryjne, czyli niebieskie zahaftowane we fioleczki. Stuly dla znajomych juz robilam ,glownie w kaszubskie wzory, uzywa ich proboszcz z Zarnowca. grazyna
|
|
|
|
Loguj się
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
obrazki urodzinowe O ja biedna...
|
|
a na zamowienie bys nie robila? ja tam nic zdroznego w sprzedazy nie widze...nawet jestem dosc dumna, jesli ktos mi zamowienie zlozy (do tej pory dwa - jedno na dwie kolderki - bliznieta w rodzinie). zeby bylo glupiej , ani za jedno ani za drugie nie wzielam forsy, poza kosztami materialu na te dla blizniakow....ale czego bym nie potrafila, to zrobic cos z mysla, ze to bede PROBOWAC sprzedac... tu jestem zdecydowanie anty.... Krysia K.T. - starannie opakowana Hmmm...na zamowienie to bym chyba tez nie potrafila  Sama nie wiem, ale sama mysl, ze to ktos obcy bedzie posiadal, napawa mnie dziwna niechecia...widac takie zboczenie  ) Co innego zamowienie kogos znajomego - ale tutaj to przewaznie konczy sie bez pobierania oplaty za moja prace. A juz proba sprzedania tego, co w tej chwili lezy gdzies w szufladzie to calkowicie, jak dla mnie, odpada. Agnieszka
|
|
|
|
Loguj się
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
obrazki urodzinowe O ja biedna...
|
|
Dziekuje bardzo za slowa .otuchy. Jakos tak razniej sie robi, ze nie tylko ja nie jestem rozumiana  ) Pozdrawiam cieplo i wracam do mojego haftu...tym razem juz zupelnie mojego( ktory to haft zostanie u mnie i juz )  Agnieszka
|
|
|
|
Loguj się
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
obrazki urodzinowe O ja biedna...
|
|
a na zamowienie bys nie robila? ja tam nic zdroznego w sprzedazy nie widze...nawet jestem dosc dumna, jesli ktos mi zamowienie zlozy (do tej pory dwa - jedno na dwie kolderki - bliznieta w rodzinie). zeby bylo glupiej , ani za jedno ani za drugie nie wzielam forsy, poza kosztami materialu na te dla blizniakow....ale czego bym nie potrafila, to zrobic cos z mysla, ze to bede PROBOWAC sprzedac... tu jestem zdecydowanie anty.... Krysia K.T. - starannie opakowana Hmmm...na zamowienie to bym chyba tez nie potrafila Sama nie wiem, ale sama mysl, ze to ktos obcy bedzie posiadal, napawa mnie dziwna niechecia...widac takie zboczenie ) Co innego zamowienie kogos znajomego - ale tutaj to przewaznie konczy sie bez pobierania oplaty za moja prace. A juz proba sprzedania tego, co w tej chwili lezy gdzies w szufladzie to calkowicie, jak dla mnie, odpada. Agnieszka z tym ostatnim sie zgadzam w 200%... Krysia K.T. - starannie opakowana
|
|
|
|
Loguj się
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
obrazki urodzinowe O ja biedna...
|
|
|
obrazki (wysle schematy na serwer), moj facet juz nie bardzo ma gdzie wieszac jachty i jachciki. I na zamowienie tez robie. Dziewczyny! Jezeli cos umiemy dobrze, wkladamy do godziny pracy i wysilek, nawet jezeli dla nas to czysta przyjemnosc, to jezeli nadaza sie okazja, nalezy sie cenic. Moze ja jestem materialistka... Nie wiem, nie jestem w stosunku do siebie obiektywna. To tyle - rozpisalam sie strasznie, choc normalnie tego nie czynie. Pozdrawiam cieplutko - Anka
|
|
|
|
Loguj się
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|
|
|
obrazki urodzinowe O ja biedna...
|
|
Bardzo przepraszam jeśli się powtórzę, bo nie miałam czasu poczytać wszystkich postów. Ja raczej rzadko sprzedaję swoje prace, ale moja mama robi to o wiele częściej. Zwykle przy okazji wystawy, ludzie zamawiaja kopie tego co wystawione. Czy dostają kopię czy oryginał to inna sprawa, bo z tym jest różnie. Ale w momencie zamawiania klient (uf ale fachowo) wie jak wyglada to co kupuje i wie ile za to musi zapłacić. No i wbrew pozorom istotna rzecz - wie jak wygląda twórca dzieła. Funkcjonuje to doś dobrze, choć mama też zwykle nie lubi rozstawać się ze swoim dziełem. Ale co innego dzieło robione pierwszy raz - niemal odkrywane, a co innego jego kopia. Do tej drugiej zwykle mama jest mniej przywiązana. No chyba że wyjdzie lepiej niż pierwsza  Stosujemy też czasem oddawanie w komis do galerii, ale szczerze powiedziawszy, narzut galerii jest dość duży i dziełko robi się drogawe i dla koneserów. Gocha
|
|
|
|
Loguj się
|
|
|
Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników. |
|