A bylo to tak... Mieszkam w gdansku a pracuje w gdyni tak gwoli scislosci. No wiec zakladam sobie konto w I , wypelniem formularz i wysylam, wieczorem dzwoni do mnie mily pan, potwierdza i mowi ze w ciagu 10 dni przyjedzie do mnie kurierem karta i dokument do podpisu. Mily pan z telefonu wzial ode mnie nr komorki zeby pan kurier mogl mnie wszedzie zlapac i wszedzie dowiezc przesylke. Czekam 10 dni, no bo po co wczesniej? Dnia dziesiatego okolo 15 dzwoni do mnie pan kurier i mowi ze przywiozl co trzeba, no to ja mu ze jestem w pracy - w gdyni. No to on mi mowi ze sie nie da bo on juz w gdyni dzisiaj byl. Jest ok, tak to jest z przesylkami kurierskimi, no nie?. Umowilem sie ze zadzwoni do mnie w poniedzialek, po weekendzie. W poniedzialek kolo 7.30, probuje sie samochodem przecisnac przez korki a tu nagle dwa dzwonki na komore - rozlaczyl sie tak szybko ze nie zdazylem nawet siegnac do kieszeni, no to ja mu wysylam smsa a kuku zeby wiedzial ze jestem osiaglany. Cisza, nie odezwal sie do konca dnia. We wtorek rano znow do mnie dzwoni, tym razem bylem przygotowany i odebralem po pierwszym dzwonku, no wiec pan kurier mi mowi, ze nie mogl mnie wczoraj caaaly dzien zlapac i chce dzisiaj - mowie mu ze do 16 jestem w pracy, w gdyni, jest ok, ma przyjechac 11-12. Wychodzac z pracy okolo 17 napotykam w windzie pana kuriera - z gupim usmiechem jakby to wszystko byla moja wina daje mi karte i papier do podpisu, zeby mnie kumple nie powstrzymali... hehe Nic to, ochlonalem. Wieczorkiem siadam z telefonem stacjonarnym i dzwonie na ich darmowe 0-800 zeby aktywowac konto. Telefon mi mowi, ze mam wprowadzic kod wiec czekam dalej bo mam telefon impulsowy jak 3/4 ludzi w tym kraju, po chwili odzywa sie mila pani, ja jej mowie ze chce aktywowac, ona mi mowi ze musze wprowadzic kod, ja jej mowie ze nie moge bo mam telefon impulsowy a nie tonowy, no to ona ze jej bardzo przykro ale nie moge aktywowac konta. Jak to nie moge, ja nie moge? - stwiedzilem juz lekko zirytowany

No to ona bardzo chcac mi pomoc pyta czy ja mam telefon z takimi klawiszami czy z tarcza i zebym sobie poszukal jakiegos przelacznika wiec ja jej tlumacze ze mam mnostwo roznych przelacznikow, nawet fax mam ale to nic nie da kiedy linia i wszystkie urzadzena sa impulsowe. Wiec ona mnie jeszcze raz ladnie przeprosila ze nie moze aktywowac konta. Kiler ma na pania zlecenie, dobranoc? - przeszlo mi przez glowe. Pomarudzilem jeszcze chwile, ze to jest oszustwo bo nigdzie nie napisali, ze jak mam telefon impulsowy to sie moge wypchac. Nic to, uparlem sie, zadzwonilem z komory juz na platny - z pol godziny mnie na komorce trzymali, cuda niewidy ze zdrapkami, kody. Ok, ze 20 pln kosztowalo mnie to darmowe zalozenie konta. No i poznym wieczorkiem sobie spokojnie, bez nerwow usiadlem, zalozylem drugi rachunek w ramach tego konta zeby na ten rachunek zrobic karte bankomatowa dla brata i przelewac mu co miesiac 100 pln. Przez 40 minut widze tylko: Wystapilo przekroczenie czasu potrzebnego na realizacje Twojej operacji. Sprobuj raz jeszcze. Przepraszamy. Po godzinie dalem sobie spokoj. Ja tez przepraszam i dziekuje, rezygnuje z konta Inteligo. Pozdrawiam M.P.